Jędrzej Grobelny wrócił między słupki Arki Gdynia. 25-latek rozegrał dziś pierwsze ligowe spotkanie od 23 maja, kiedy to wystąpił w wyjazdowym meczu z Rakowem Częstochowa.

- Zdecydowanie wolę zaczynać sezon jako podstawowy bramkarz, ale gdy już jest się rezerwowym, trzeba walczyć o to, żeby wskoczyć. Cieszę się z powrotu do pierwszej jedenastki. Liczę na to, że uda mi się utrzymać pozycję w wyjściowym zestawieniu. Z dzisiejszego meczu nie jestem jednak w stu procentach zadowolony, bo nie wygraliśmy, a ja nie zachowałem czystego konta. Niesmak pozostaje. Po strzelonym golu trochę zgaśliśmy i zaczęliśmy słabiej grać. Mimo że ŁKS tak naprawdę nie stworzył sobie jakichś mega dogodnych sytuacji, to jednak straciliśmy tę bramkę. Trzeba patrzeć do przodu i wyciągać wnioski. Mam nadzieję, że w następnych meczach pokażemy swoją moc, starając się walczyć o pełną pulę - podsumował przed klubową kamerą.