W poniedziałek, 17 sierpnia, gdyńska Arka w ramach spotkania 4. kolejki I ligi zagra na własnym stadionie przeciwko Puszczy Niepołomice. Drużyna Marka Jarolima będzie chciała zmazać plamę po klęsce w Skierniewicach i powrócić na zwycięską ścieżkę. Goście mają z kolei nadzieję na utrzymanie formy z minionej kolejki. Oto zapowiedź meczu pomiędzy Arką Gdynia a Puszczą Niepołomice.

 

Ligowe zmagania nabierają powoli tempa. Do tej pory rozegrano 3. kolejki, a to oznacza, że przed nami jeszcze wiele emocji. Arka rozpoczęła rozgrywki w sposób obiecujący: na inaugurację pokonała Odrę Opole 1:0, a lekko ponad tydzień później rozgromiła w Gdyni Stal Rzeszów 4:0. Dużym zaskoczeniem okazał się więc wynik w Skierniewicach, gdzie zawodnicy Marka Jarolima otrzymali od miejscowej Unii lekcję futbolu. W miniony poniedziałek Arka zawiodła na całej linii, przegrywając zasłużenie 0:2. Rezultat ten określa się jako najniższy wymiar kary, więc tym bardziej należy wyciągnąć wnioski i za kilka dni zagrać, jak przystało na głównego pretendenta do awansu. Najbliższym rywalem gdynian będzie Puszcza Niepołomice, czyli zespół, który po ostatnim weekendzie odbił od dolnej części tabeli.

"Żubry" trwającą kampanię zaczęły od dwóch skromnych porażek. Na początek poległy 0:1 w wyjazdowym starciu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, a niedługo potem uległy na własnym obiekcie Polonii Warszawa, tracąc bramkę i nie strzelając żadnej. Natomiast przed kilkoma dniami drużyna z Niepołomic wykazała się godną pochwały ambicją, zwyciężając u siebie nad Odrą 3:1. Sobotnia rywalizacja początkowo nie układała się najlepiej dla Puszczy. Ta już w 5. minucie wyciągała piłkę z sieci po trafieniu Michała Feliksa, napastnika opolan. Niekorzystny wynik utrzymał się do czasu, gdy gola wyrównującego zdobył Andrzej Trubeha. Kiedy oba zespoły miały schodzić na przerwę, prowadzenie gospodarzom dał Mateusz Cholewiak. W drugiej odsłonie widzowie zobaczyli tylko jedno trafienie - autorstwa Konrada Kasolika. Zawodnik Puszczy ustalił losy meczu i wraz z kolegami mógł cieszyć się z premierowej wygranej w edycji 2026/2027. 

W zeszłym sezonie Puszcza zajęła finalnie 9. lokatę, znajdując się w samym środku tabeli. Wtenczas władze klubu zdecydowały się na przebudowę składu. Z małopolską drużyną pożegnała się pewna ilość zawodników, spośród której wymienimy np. bramkarza Michała Perchela (za 300 tys. euro do Jagiellonii Białystok), pomocników: Michała Walskiego (do Górnika Łęczna), Jakuba Steca (do Olimpii Grudziądz), obrońców: Łukasza Sołowieja (do Olimpii Zambrów), Piotra Mrozińskiego (obecnie bez zatrudnienia), byłego gracza Arki, występującego na pozycji skrzydłowego, Mateusza Stępnia (do Zawiszy Bydgoszcz) czy napastnika Bartłomieja Juszczyka (do Sokoła Kleczew). Drużynę zasilili natomiast tacy piłkarze jak: golkiper Filip Andrzejak (sprowadzony za 50 tys. euro z Warty Gorzów), defensorzy Mark Strajnar (ze słoweńskiego ND Primorje), Filip Szabaciuk (z Górnika Łęczna) oraz Kacper Wołowiec (z Sokoła Kolbuszowa Dolna), pomocnicy Omar Kocar (ze słoweńskiego NK Aluminij), wspomniany wyżej Andrzej Trubeha (z Termaliki Nieciecza), Przemysław Sajdak (ze Skry Częstochowa) i Filip Jaworski (z Unii Tarnów), a także napastnik Oskar Gerstenstein (z rezerw Śląska Wrocław). 

W sezonie 2025/2026 najwięcej bramek dla Puszczy strzelili ex aequo Albańczyk Amarildo Gjoni i Kosei Iwao (obydwaj po 7).  Ci ofensywni zawodnicy figurują jako niezbędne ogniwa w wyjściowym zestawieniu. W tym miejscu wspomnimy również o Olafie Korczakowskim, który też wyróżnił się pod względem liczbowym i w dalszym ciągu stanowi o sile swojej ekipy. 

Tomasz Tułacz, trener prowadzący Puszczę nieprzerwanie od 11 lat, znajduje się w ścisłej czołówce rankingu najdłużej pracujących szkoleniowców w Polsce. Będąc opiekunem "Żubrów", zanotował historyczny awans do elity i utrzymanie w najwyższej klasie. Żółto-zielonych poprowadził dotąd w ponad 400 meczach, co jest prawdziwym fenomenem w polskiej piłce nożnej. Co ciekawe, 56-latek to zwolennik systemu 4-2-3-1, zatem tego samego, jaki preferuje trener Arki, Marek Jarolim.

Oficjalny serwis naszego klubu w ostatnim czasie opublikował w sieci kulisy wyjazdowej potyczki z Unią Skierniewice. Po końcowym gwizdku czeski trener miał swoim podopiecznym co nieco do powiedzenia. W szatni padły dosadne słowa: Jeśli chcemy być w Ekstraklasie, nie możemy przegrywać w taki sposób. (...) Jeżeli nie będziemy w stanie powtarzać naszych występów, zostaniemy w tej lidze" - mówił w szatni. Dlatego kluczowa jest odpowiednia reakcja. Wkrótce przydarzy się okazja na rehabilitację i wymazanie z pamięci wiadomego meczu. Wierzymy, że niedawny incydent był jedynie wypadkiem przy pracy i takie spotkanie, jak to z Unią, już się więcej nie przytrafi. 

Historia meczów Arki z Puszczą sięga roku 2013. To właśnie wtedy oba zespoły zmierzyły się ze sobą po raz pierwszy. Arka wygrała wówczas 5:2. Takowy wynik ponowił się w Pucharze Polski 2020/2021, gdy gdynianie znów pokaźnie zatryumfowali. Ogółem rozegrano 8 ligowych starć, które przełożyły się na 5 zwycięstw Żółto-Niebieskich, remis oraz 2 wygrane Puszczy. Statystyki działają na korzyść Arkowców, co może dodawać im pewności przed pierwszym gwizdkiem. Gdyńscy zawodnicy muszą jednak podejść do tego spotkania z pokorą, zachowując jednocześnie czujność i koncentrację. Pod żadnym pozorem nie należy lekceważyć rywala. Upór, zaangażowanie oraz radość z gry w Żółto-Niebieskich barwach to fundamenty sukcesu.

Start pojedynku zaplanowano na godz. 19:00. Widzimy się na Stadionie Miejskim i niesiemy piłkarzy do trzeciego zwycięstwa w tym sezonie! Do zobaczenia, Arkowcy!