W pierwszej części konferencji odniesiono się do spraw organizacyjnych. Spotkanie z ŁKS-em zyska oprawę patriotyczno-wojskową. Przed pierwszym gwizdkiem odśpiewane zostaną cztery zwrotki Mazurka Dąbrowskiego. 

Uwagę skupiliśmy na drugiej części, w której udział wzięli Wojciech Pertkiewicz, prezes klubu, i Vladislavs Gutkovskis, kapitan zespołu. Tak jak wspomniał rzecznik prasowy Tomasz Rybiński: "Gutek" może dzisiaj odpoczywa, ale mentalnie przygotowuje się już do niedzielnego starcia".

Przez większość czasu mówił prezes. Na wstępie powiedział kilka słów na temat łotewskiego kapitana: Vladislavs dziś w Rzeszowie nie wystąpi. To decyzja trenera (...) Być może razem obejrzymy wieczorny mecz (uśmiech)

Poniżej zamieściliśmy następne wypowiedzi 50-latka, który poruszył wiele istotnych kwestii.

Jeżeli chodzi o podsumowanie dotychczasowego okresu funkcjonowania klubu, miejsce w tabeli wszyscy znamy. Okienko transferowe będzie otwarte do 9 września, do północy. Jakub Staniszewski ruszył do Rzeszowa i jestem ciekaw, czy już dzisiaj zobaczymy go na boisku (do Resovii przeniósł się w przededniu meczu z Arką). Ponadto wypożyczyliśmy Huberta Strugałę do Mławianki Mława, gdzie ma dużo większe szanse na to, żeby ten wymiar minutowy, który jest kluczowy na etapie rozwoju piłkarza, został osiągnięty. Pojawia się zainteresowanie osobą Alassane Sidibe. Dwa zapytania z rynku polskiego i jedno z zagranicznego. Wkrótce się przekonamy, w którą stronę to pójdzie. "Sidi" odczuwa głód gry. Iworyjczyk to piłkarz z ambicjami i umiejętnościami. chcemy, żeby tych minut zdobywał jak najwięcej i podtrzymał swój poziom. Pozostało parę dni na decyzję. Mam nadzieję, że to się wydarzy. Nie inaczej wygląda to w przypadku Maksymiliana Sznaucnera. Uważam, że może zbierać szlify w II lidze, choć mógłby sobie pomóc nawet na czwartym szczeblu rozgrywkowym

- Jesteśmy otwarci na jeden transfer przychodzący, ale nie jest to ruch gwarantowany. Musimy być naprawdę przekonani co do ewentualnego nabytku. Same rozmowy niekoniecznie muszą zakończyć się sukcesem.

- Myślimy o wzmocnieniu lewej obrony. (...) Dawid Gojny to żelazna jednostka i zawodnik, na którego zawsze możemy liczyć. Zdarzają się przypadki losowe i na to musimy być przygotowani. W Rzeszowie zastąpi go Wojciech Zacharewicz. Wojtek co prawda nie ma tylu minut, żebyśmy czuli się spokojnie, jednakże, z drugiej strony, kiedy ci młodzi zawodnicy mają dostawać okazje, jak nie właśnie w takich meczach? Wiara w młodych piłkarzy jest duża. Trener również trzyma za nich kciuki. Gorsza dyspozycja dnia powoduje, że rezerwowi piłkarze wskakują do wyjściowej jedenastki. Jestem przekonany, iż tę swoją szansę będą chcieli wykorzystać w 200 procentach

- Wielokrotnie słyszałem też o tym, że w Arce wypadałoby wzmocnić skrzydła. Sądzę jednak, że tę pozycję mamy dobrze obsadzoną. Prawe skrzydło przeznaczyliśmy dla zawodników młodzieżowych. Mowa o Kubie Soleckim czy Jakubie Kowalskim. Zakładam, że Kowalskiego ujrzymy dziś w Rzeszowie, zresztą podobnie jak innych graczy, którzy do tej pory na murawie pojawiali się sporadycznie albo wcale. Niektórych wciąż z tego względu trudno ocenić. Chodzi mi o ich przydatność i umiejętność wkomponowania się w funkcjonowanie drużyny.

- Natomiast na drugim skrzydle fajnie wygląda Michał Milewski. Jest jeszcze Natan Dzięgielewski, którego udało nam się przekonać do współpracy, a nie było to takie proste. Bądźmy cierpliwi i czekajmy na to, żeby rotacja na pewnych pozycjach stała się faktem. Trener Marek Jarolim na dziś stawia po bokach Soleckiego i Milewskiego, ale sezon jest długi, a zaraz gramy przecież mecz pucharowy. Myślę, że reszta składu też otrzyma szansę gry

- Nie odpuszczamy żadnych rozgrywek. Jedziemy do Rzeszowa po zwycięstwo - zadeklarował prezes - Wierzymy w to, że w kolejnych potencjalnych spotkaniach w Pucharze będziemy w Gdyni podejmować zespoły z Ekstraklasy. Dziś należy dokonać pierwszego kroku, czyli wrócić z Rzeszowa z tarczą. Prócz "Gutka" zostało również kilku innych zawodników. Część z nich mierzy się z urazami. Kontuzjowani, a więc Dawid Kocyła i Hide Vitalucci, niedługo powinni wrócić do treningu. Mam nadzieję, że zdrowi gracze odpowiednio przepracują najbliższy okres i w niedzielę będą gotowi na występ.  Kadra składa się aktualnie z 26-27 nazwisk. Jej szerokość wydaje się optymalna. Reasumując ten wątek, gramy o pełna pulę, a mecz z Resovią jest dogodną okazją do większej rotacji

- Spodziewałem się, że na tym etapie sezonu będziemy mieli przynajmniej o 3 punkty więcej. Zdecydowanie rozczarowującym meczem był ten w Skierniewicach i myślę, że także druga połowa w starciu z Polonią Bytom. Przegraliśmy również w Legnicy, gdzie mecz ułożył się dla nas nieciekawie. Druga odsłona była pod naszą kontrolą. W moim mniemaniu wielu graczy stoi dalej pod dużym znakiem zapytania. W większym wymiarze dobrze byłoby ujrzeć Eliana Demirovicia, Bartłomieja Pawłowskiego czy wspomnianego Natana Dzięgielewskiego. Po 6 meczach jestem lekko rozczarowany, ale patrzę w przyszłość z optymizmem

Na koniec głos zabrał Vladislavs Gutkovskis: To, czy wystąpię w niedzielę, zależy od trenera. Zgłosiłem gotowość do gry w meczu pucharowym, ale szkoleniowiec zadecydował, abym został w Gdyni. Przygotowuję się więc do rywalizacji z ŁKS-em."