Na pomeczowej konferencji do mikrofonu doszedł szkoleniowiec Arki, Marek Jarolim. Swoją wypowiedź rozpoczął od następujących słów:

"Witam wszystkich. Jesteśmy szczęśliwi z odniesionego zwycięstwa. Wygraliśmy, nie tracąc bramki, grając przed własną publicznościąPodziękowania kieruję do zawodników, sztabu trenerskiego, a przede wszystkim kibiców. Piłkarze mieli dziś problem usłyszeć moje wskazówki, ponieważ fani stworzyli fantastyczną atmosferę. Ich doping był głośny. Bardzo to doceniam.

- Po przerwie desygnowaliśmy wyżej Konrada Gruszkowskiego, przez co Kuba Solecki mógł grać w środku, między strefami. Przeciwnik wyszedł dwoma napastnikami, a my byliśmy skuteczni w swoich działaniach i założeniach. Mamy mądrych zawodników, którzy dobrze zareagowali, dzięki czemu mogliśmy lepiej kontrolować mecz. Nasi piłkarze dysponują dużymi umiejętności i potrafią je pokazać na boisku. W obronie zaprezentowaliśmy się solidnie. Moi podopieczni ciężko pracowali przez całe starcie. Umieją czytać momenty. Silnym punktem zespołu jest także z pewnością nasz bramkarz, Dawid Arndt, który wspiera całą linię defensywy. Spisał się dziś kapitalnie - w końcówce wybronił nas z kilku sytuacji. Dodatkowo jestem zadowolony z dwóch pomocników, tzn. z Dominika Kuna i Szymona Lewkota. Panowie bardzo dobrze funkcjonują w drugiej linii

Dawid Kocyła nie znalazł się dzisiaj w kadrze meczowej. Szkoleniowiec wyjaśnił jego nieobecność: "Dawid na chwilę obecną jest kontuzjowany. Robimy wszystko, aby wrócił do zdrowia" - powiedział.

- Jestem trenerem, który również daje swobodę zawodnikom i ich nie ogranicza. Czasami należy wnieść do gry coś ekstra, tak jak w dzisiejszym meczu zrobił to "Gutek".  (...) Jego gol na 4:0 był tego najlepszym przykładem. Działania Vladislavsa w trzeciej tercji były na wysokim poziomieprzyznał Czech.  

42-latek został zapytany o Natana Dzięgielewskiego, młodego piłkarza Górnika Zabrze, którego łączy się z Arką: "Musimy czekać na decyzję klubu. Nie wiem, jak zaawansowane są rozmowy. Na tę chwilę nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie".

- Wiemy, co w tym sezonie chcemy osiągnąć. Wiemy, o co gramy. Z dnia na dzień chcemy stawać się coraz lepsi i pokazywać się z jak najlepszej strony. Zdarzają się takie okresy w grze, że gubi się koncentrację. W ostatnich minutach możemy też tracić siły. Zamierzamy nad tym popracować. Będziemy skupiali się na tym, by zespół zrobił krok do przodumówił opiekun gdynian.

Na koniec Pan Marek zabrał jeszcze kilka słów na temat nadchodzących zmagań w Pucharze Polski: "Znam tę ścieżkę. W Polsce drabinka wygląda podobnie względem Czech. Chcemy rywalizować na dwóch frontach. Mamy wielu zawodników, więc możemy się skupić zarówno na lidze, jak i Pucharze. Znam historię Arki i wiem, że w przeszłości dwukrotnie sięgała po to trofeum. Liczę na to, że w obu rozgrywkach będziemy skuteczni" - dodał.

Gratulujemy wygranej i życzymy powodzenia w Skierniewicach.